piątek, 16 stycznia 2015

Dieta, dzień 5


Witam,
dzisiaj znów przychodzę z moim jadłospisem z dzisiejszego dnia :)
Śniadanie:
kanapeczki, ostatnio moje ulubione z pomidorem. Byłyby wyśmienite z pomidorami prosto z działki, te z marketu nie mają tyle zapachu i smaku :( Ale jak się nie ma co się lubi to się lubi co się ma :)

:





Obiad:
Udko z kurczaka bez skóry pieczone w rękawie i surówka ze szpinaku, pomidorów, chudego twarogu i prażonego słonecznika na suchej patelni. Do tego kubek maślanki :) Pycha :)

Kolacja:
Od początku diety nie mam ochoty na kolacje, jem późno obiad, ok godz. 17 ponieważ zawsze czekam na mojego TŻ by mógł zjeść razem ze mną. Po takim obitym posiłku nie mamy już ochoty na kolacje. Czasami zjemy jakieś jabłko lub pomarańcza i to tylko tyle.
Od poniedziałku jestem na diecie a jeszcze ani razu nie ćwiczyłam, to bardzo źle. Chcę zrzucić 35 kg i doskonale o tym wiem, że bez ćwiczeń nie dam rady zrzucić aż tyle. Mam przecież rowerek stacjonarny w pokoju ale stoi i się kurzy ;)
Postaram się jutro zmierzyć i zważyć, żebym wiedziała od czego zaczynam i z czym będę kiedyś porównywać :)
Lecę spać :)
Całuję, Ewa :)

 















Brak komentarzy:

Prześlij komentarz