środa, 21 stycznia 2015

Dieta, dzień 10

Witajcie,
dzisiaj oczywiście jadłospis :)
Śniadanie:
serek wiejski z cebulą, jogurtem naturalnym, solą i pieprzem. Do tego kromka chleba fitness.



 Poranne śniadanie przy komputerze :) Jem i przeglądam poranne news'y :)
Obiad:
Tortilla z kurczakiem, papryką, cebulą, pomidorem i mix'em sałat. Do tego sos czosnkowy, ketchup. Naleśnik usmażony na suchej patelni z dwóch jajek, otrąb żytnich, mąki żytniej i mąki kukurydzianej. Jednym słowem bardzo smaczny i zdrowy fast-food :) Każdemu polecam jak ma straszną ochotę na coś niezdrowego :)






Nie pisałam jeszcze nic o tym ile chcę schudnąć. Chcę zrzucić 35 kg do końca września. Wtedy właśnie mam ślub przyjaciółki i chcę wyglądać inaczej, atrakcyjniej, jak każda kobieta która się odchudza. Zmienia się właśnie po to. Żeby poczuć się lepiej we własnej skórze a nawet pokazać innym, że potrafimy, żeby im w pięty poszło :) Dzisiaj się ważyłam i 2 kg mniej :) Mój narzeczony również :) Cieszę się bardzo i idziemy dalej :) Mam nadzieję, że będę miała wsparcie w Was :)
Pozdrawiam
Ewa :)

poniedziałek, 19 stycznia 2015

Dieta, dzień 8

Hello :)
Dzisiaj na śniadanko jogurt z płatkami żytnimi i bananem. Gdy rano nie mam czasu, pomysłu na śniadanie zawsze robię ten sprawdzony zestaw :) Łatwe, szybkie, pyszne i przede wszystkim sycące :)

Obiad:
Sałatka ze szpinakiem, gotowanym brokułem, pomidorem, papryką i nuggets'ami z sosem bazyliowo-czosnkowym. Nuggets'y przyprawiłam przyprawą do kurczaka i pieprzem. Usmażyłam na suchej patelni teflonowej, na wolny ogniu :) Wyszły pyszne i mięciutkie :)
Sos również wyszedł bardzo smaczny. Wcześniej nie wyobrażałam sobie sosu czosnkowego bez majonezu. A jednak ! Sam gęsty jogurt, trzy świeże ząbki czosnku przeciśnięte  przez wyciskacz, pieprz, sól i troszkę suszonej bazylii i PALCE LIZAĆ ! Do tego kubek maślanki 0,5% tłuszczu.


Zawsze bardzo się cieszę jak coś przygotuję i mi to smakuje bo wtedy się najadam i nie myślę o podjadaniu czegokolwiek. Nie ma nic gorszego jak niesmaczny posiłek a my "modlimy się" nad talerzem i z wielkim bólem przełykamy każdy kęs. Mam podwójną satysfakcję, gdy mój TŻ zjada ze smakiem to co wymyślę i ugotuję, bo jego zadowolić jakimś dietetycznym daniem to wielka sztuka. Z resztą nie dziwię się mu, obydwoje jesteśmy wielkimi fanami polskiej kuchni.
Dzisiaj również wypatrzyłam u jednej youtube'rki  bardzo fajny gadżet :) Jest to blender Russel Hobbs Mix & Go do szybkiego przygotowywania różnego rodzaju koktajli. Uwielbiamy koktajle na maślance, mleku, jogurcie, soku ale rzadko je robimy ponieważ nie chce nam się wyciągać całego miksera, montować go a potem oczywiście wszystko myć. Blender Russel Hobbs jest dość tani  (100zł) i wydaje mi się bardzo wygodny. Chyba się na niego skuszę ;) Ahh te dziewczyny z youtube'a :)
Blender poleciła RockGlamPrincess :)
https://www.youtube.com/watch?v=xzvQWP1kW54
Pozdrawiam
Ewa :)




                                                                                                                                                                                                                  



piątek, 16 stycznia 2015

Dieta, dzień 5


Witam,
dzisiaj znów przychodzę z moim jadłospisem z dzisiejszego dnia :)
Śniadanie:
kanapeczki, ostatnio moje ulubione z pomidorem. Byłyby wyśmienite z pomidorami prosto z działki, te z marketu nie mają tyle zapachu i smaku :( Ale jak się nie ma co się lubi to się lubi co się ma :)

:





Obiad:
Udko z kurczaka bez skóry pieczone w rękawie i surówka ze szpinaku, pomidorów, chudego twarogu i prażonego słonecznika na suchej patelni. Do tego kubek maślanki :) Pycha :)

Kolacja:
Od początku diety nie mam ochoty na kolacje, jem późno obiad, ok godz. 17 ponieważ zawsze czekam na mojego TŻ by mógł zjeść razem ze mną. Po takim obitym posiłku nie mamy już ochoty na kolacje. Czasami zjemy jakieś jabłko lub pomarańcza i to tylko tyle.
Od poniedziałku jestem na diecie a jeszcze ani razu nie ćwiczyłam, to bardzo źle. Chcę zrzucić 35 kg i doskonale o tym wiem, że bez ćwiczeń nie dam rady zrzucić aż tyle. Mam przecież rowerek stacjonarny w pokoju ale stoi i się kurzy ;)
Postaram się jutro zmierzyć i zważyć, żebym wiedziała od czego zaczynam i z czym będę kiedyś porównywać :)
Lecę spać :)
Całuję, Ewa :)

 















wtorek, 13 stycznia 2015

Dieta, dzień 2

Dziś zjadłam to samo co poprzedniego dnia. 
A dla mojego TŻ upiekłam chlebek żytni :)

Dobrej nocy :)
Ewa


poniedziałek, 12 stycznia 2015

Dieta, dzień 1

Śniadanie:
Mały jogurt naturalny z połową banana, jedną płaską łyżką otrąb żytnich. Do smaku szczypta cynamonu.
Obiad:
Kotlety z pokrojonej w kostkę piersi z kurczaka, papryką w kostkę, startymi pieczarkami,cebulą i surowym jajkiem dla zlepienia masy. Sól, pieprz i słodka papryka w proszku do smaku. Smażone na suchej teflonowej patelni.
Do tego parę liści szpinaku, pokrojony pomidor i ogórek.
Kolacja:
Kromka chleba żytniego (własnej roboty), posmarowana serkiem Emilki i na to plaster pomidora.
Przykro mi bardzo, że post będzie bez zdjęć ale dzisiaj miałam bardzo "zlatany" dzień i na zdjęcia po prostu zabrakło czasu.
Pozdrawiam
Ewa :)

niedziela, 11 stycznia 2015

Zmiany...

Kochani,
dawno mnie tutaj nie było. Chciałabym zmienić troszkę charakter mojego bloga, aby zmienił się z bloga typowo kosmetycznego na lifestylowy. Teraz zdominuje go tematyka o zdrowym jedzeniu i odchudzaniu. Dlaczego? Ponieważ zachodzą w moim życiu zmiany, jak u każdej kobiety. Spotyka partnera swojego życia i pragnie założyć rodzinę. Fascynacja kosmetykami i makijażem troszkę odchodzi na dalszy plan. Chcę abyście mnie wspierały w moim dążeniu do mojego wymarzonego celu czyli posiadaniu dziecka :)
Już dziś zapraszam na jutrzejszego posta :)
Całuję :)
Ewa :)

niedziela, 26 stycznia 2014

Avon Solutions Winter

Hej,
przyszła zima więc mam recenzję idealną na tę porę :) Kremy na zimę Avon - na dzień i na noc.


Kupiłam je w świątecznym katalogu. Są to moje pierwsze kremy z tej serii. Krem na dzień ma lekką konsystencję jak na krem zimowy lecz bardzo dobrze nawilża, dla mojej suchej cery jest to najlepszy krem zimowy jaki dotąd miałam. Ma delikatną formułę, szybko się wchłania, nie pozostawia tłustego filmu na twarzy, jest idealny pod makijaż a na dodatek posiada filtr spf 20.


Krem na noc jest bardziej konkretniejszy - mocniej nawilża, konsystencja jest bardziej gęsta, rano skóra jest rewelacyjnie miękka :)
Mam tylko jedno małe "ale" - przy nakładaniu kremu na noc czuć dość mocno alkohol, całe szczęście nie podrażnił mojej skóry natomiast może to być mało przyjemne.
Niestety ceny nie pamiętam lecz myślę, że nie przekroczyła ona 30 zł za dwa słoiczki.


Pozdrawiam Was cieplutko :)
Ewa